Uniwersytet Warszawski

ANTROPOLOGIA WSPÓŁCZESNOŚCI
ANIMACJA DZIAŁAŃ LOKALNYCH

Instytut Stosowanych Nauk Społecznych
Uniwersytet Warszawski
Nowy Świat 69, 00-927 Warszawa

20 stycznia 2012

Zasady Studiowania

17:53

Typy idealnego studenta i wykładowcy

Zasady dobrego studiowania

„Nasze wszechnice nowożytne słusznie są uważane za chlubę narodów, wśród których powstają, chlubą zaś wszechnic są ich seminarya i zakłady”
Fonck SJ

typ idealny STUDENTA specjalizacji: 

„Kto nie posiada (…) umiejętności nałożenia sobie klapek na oczy i utwierdzenia siebie w przekonaniu, że los jego własnej duszy zależy od prawidłowego dokonania poprawki, i to akurat tej poprawki, w tym właśnie, a nie innym miejscu rękopisu, ten ma niewiele wspólnego z nauką. Nigdy nie doświadczy tego stanu wewnętrznego, który można nazwać nauki. Bez owego szczególnego, wyśmiewanego przez każdego laika opętania, bez owej pasji, owego - na to, aby udała się ci ta poprawka, nie ma on powołania do nauki i niech lepiej robi co innego.”

Weber

Reprezentuje następujące cechy, bliskie greckiemu ideałowi sophrosyne:

lubi się uczyć i traktuje naukę jako wartość autoteliczną, a więc wiedza nie jest dlań (przynajmniej taki motyw nie jest najważniejszy) wyłącznie inwestycją w siebie, która ma zapewniać kasę; (uwaga: zarazem nie sądzimy by w godziwym zarabianiu było coś złego, nie lubimy umartwiania się, uważamy także, iż pewna doza hedonizmu nadaje smak życiu); wiedza powinna służyć zarówno jej posiadaczowi, jak i jego otoczeniu (dotyczy to w równym stopniu teoretyków i empiryków);

wywiązuje się z podjętych zobowiązań; (uwaga: mniej interesuje nas tutaj konwencjonalna pracowitość – chociaż niewątpliwie ułatwia ona życie – można długo nic nie robić, a potem pracować w twórczym szale; ważne by zdążyć na czas i zadawane prace oddawać w terminach – dotyczy to też prac magisterskich); zasady obowiązujące na seminarium magisterskim;

potrafi ucząc się zarazem się bawić; jak wiadomo, każda zabawa i/lub gra ma reguły – by nie być „popsuj-zabawą” jak mówi Johan Huizinga – trzeba ich przestrzegać; chodzi też o odrobinę zbawiennego dystansu do rzeczywistości – problemy społeczne i problemy kulturysercem gryzione nie są dobrze pogryzione;

jest otwarty na nowe poglądy i idee, ale zarazem potrafi bronić własnego zdania i – co niesłychanie ważne - przyjmować krytykę nie ad personam tylko ad rem; uwielbiamy dyskutować – do tego trzeba mieć odpowiednich Partnerów, a nie milczące audytorium lub „potakiwaczy”; dyskusje – zwłaszcza podczas seminariów magisterskich bywają bardzo ostre; w ten sposób uczymy się razem opisanych wyżej i niżej cech;

jest ciekawy świata kultury, świata społecznego i bacznie im się przygląda; niezależnie od temperamentu – teoretycznego lub bardziej praktycznego (badania, działania) – każdy antropolog powinien interesować się rzeczywistością kulturalną – jeśli z tego rezygnuje (albo nawet tym gardzi) na ogół prędko popada w żałosne aberracje (od tej zasady – jak od każdej – znamy kilka fascynujących wyjątków);

akceptuje tezę, że antropologia jest nie tylko summą wiedzy lecz także sztuką i stylem życia, więc interesuje się własnym (i nie tylko) środowiskiem naukowym, korzysta z różnych okazji by zdobyć wiedzę i doświadczenie; uczy się wiązania teorii, metody i praktyk kulturowych; bierze udział w życiu kulturalnym wedle osobistych pasji i upodobań;

zwraca uwagę na reguły savoir vivre’u zarówno na uczelni, jak i poza nią, potrafi się ich nauczyć i lubi je stosować w kontaktach z ludźmi;

typ idealny Wykładowcy

Dieu est toujours pour les gros bataillons
Wolter (de Turenne)
Nomina sunt odiosa
Cicero

Oczywiście, to co poniżej, nie jest żadną średnią z naszych cech osobistych lecz – tak jak w wypadku ideału Studenta – jest zestawem cech, które uważamy w naszej pracy za najważniejsze i do osiągnięcia których usilnie staramy się dążyć, a więc idealny wykładowca:

zawsze jest dobrze przygotowany merytorycznie do zajęć; co wymaga łączenia pracy naukowej z dydaktyczną: stałego śledzenia literatury, własnej twórczej pracy badawczej i zwracania uwagi na potrzeby dydaktyczne studentów (niekiedy – niestety – postulat ten okazuje się wewnętrznie sprzeczny, np. kiedy wyjazd na konferencję uniemożliwia przeprowadzenie zajęć w terminie;

potrafi przekonać Audytorium do swojej pasji; (eo ipso posiada taką); pasja ta jest jego „znakiem markowym”, ale nie stałą „etykietką” czy też „piętnem” – więc „ma prawo” od czasu do czasu poszerzać lub zmieniać zainteresowania;

- (por. pierwsze motto) powinien brać osobistą odpowiedzialność za treści, których naucza, więc to on decyduje ostatecznie o tym czego uczy, a co pomija – w samą instytucję nauczania jest wpisana bowiem fundamentalna nierówność

- gdyby Państwo nie zakładali, że wiemy i potrafimy coś więcej niż inni ludzie po co byłoby się z nami spotykać na sali wykładowej?

stale doskonali swoje umiejętności dydaktyczne; jak może ucieka od rutyny i nie zapiera się przed nowinkami, jeśli tylko uzna je za wspomagające proces uczenia; stara się prowadzić zajęcia w sposób jasny i zrozumiały dla Słuchaczy, nie „kryje się za dymną zasłoną żargonu”, ale też nie „podaje na tacy” papki intelektualnej, która nie wymaga wysiłku;

- powinien także (podobnie jak idealny student) interesować się „żywą kulturą”, brać udział w życiu kulturalnym – innymi słowy „bywać” tam, gdzie dzieją się rzeczy ważne i/lub ciekawe;

- jakkolwiek jest świadom, że zajęcia to swego rodzaju show - pamięta, że nie jest aktorem lecz uczonym; jego zajęcia mają „styl” a nie „manierę”; stara się w związku z tym używać najbardziej poprawnej polszczyzny na jaką go stać, oszczędnie używać innych odmian języka – jeśli zaś są one konieczne, opatrywać je cudzysłowem;

szanuje Studentów i ich opinie, jest życzliwy i ma dla nich czas (w związku z czym po pierwsze – przychodzi regularnie i bez spóźnień na zajęcia, rozpoczyna je ze „startu zatrzymanego” – czyli od pierwszego dnia semestru, jak nie może – stara się zorganizować zastępstwo, a przynajmniej zawiadomić, że zajęcia z ważnych powodów nie mogą się odbyć, przychodzi na dyżury i angażuje się także w tzw. zajęcia pozalekcyjne); ponadto – w zapowiedzianych terminach sprawdza prace i wywiązuje się z obietnic; nie zwraca się do PT Studentów per „WY” i nie przechodzi z Nimi na „TY” – obowiązuje forma „Państwo/ proszę Państwa”, „Pani”lub „Pan” ewentualnie z dodatkiem imienia – jeśli Państwu to nie przeszkadza.

szczegółowe zasady dobrego studiowania

- zapisy na zajęcia: jak zwykle na ścieżce – kończą się w drugim tygodniu zajęć danego semestru, po tym terminie – włączanie się w zajęcia jest niemożliwe;być może z czasem uda się nam wprowadzić elektroniczną rejestrację;

- spóźnienia: b. niemile widziane, przede wszystkim z powodów merytorycznych (ilość materiału do przerobienia podczas wspólnej pracy), ale także z oczywistych powodów „technicznych”: dekoncentrują zarówno prowadzących zajęcia, jak i Audytorium; jeśli Ktoś się spóźnia z ważnego powodu – proszę raczej „wśliznąć” się po cichutku niż „wkraczać” z gromkim „Dzień dobry”;

- nieobecności - jw.; oczywiście „honorujemy” zwolnienia lekarskie i usprawiedliwienia dotyczące wypadków losowych, poza tym

na wykładach, zgodnie z tradycją akademicką, obecność nie jest sprawdzana, ale przypominam, że wykład nie jest tożsamy z materiałem w lekturach oraz, że materiał wykładowy obowiązuje do egzaminu na równi z lekturami;

na warsztatach, ćwiczeniach i konwersatoriach - standardowo – 3 dopuszczalne, pod warunkiem umówienia się z osobą prowadzącą co do sposobu odrobienia zaległości i rozliczenia się z nich;

- urządzenia elektroniczne - prosimy o wyłączanie przed zajęciami telefonów komórkowych, „pipczących” zegarków, itp.; z laptopów i dyktafonów można korzystać;

- zachowania budujące pozytywny wizerunek specjalizacji - por. wyżej (idealny Student i idealny Wykładowca);

- zachowania neutralne – niosące nieco ulgi w ciężkiej doli - możliwe wzmacnianie się napojami niewyskokowymi (zwłaszcza ze względu na temperaturę w salach w semestrze zimowym);

 

UWAGA – powyższe zasady mają charakter głównie porządkowy, związany z organizacją wspólnej pracy, poniżej natomiast przedstawiam (z ubolewaniem) katalog zachowań, które – co chciałabym tutaj szczególnie podkreślić – NIE SĄ POWSZECHNE jednak od czasu do czasu „się zdarzają” wobec tego proszę by ich unikać; są tu one wymienione w kolejności od zupełnie incydentalnych (obserwacja uczestnicząca udokumentowała kilka przypadków) do nieco częściej spotykanych:

- dowody uczuć wyższych w formach niższych czyli np. siadanie w pierwszej ławce podczas wykładu i trzymanie „koleżanki” za udo podczas gdy ta operuje w okolicach (zapewne erogennych) ucha „kolegi” (! – to b. neutralny opis);

- okazywanie lekceważenia, obrażanie kolegów (lub podobne zachowania w stosunku do prowadzących zajęcia); zwykle łączą się z próbami korzystnego zaprezentowania własnej osoby albo pozostałościami szkolnej roli „wesołka klasowego

- lekceważące i niegrzeczne zachowania w stosunku do Pań Sekretarek i Portierek

- czytanie „pod ławką” gazet lub przygotowywanie się do innych przedmiotów;

- wdzieranie się na zajęcia siłą (sic!) po terminie lub dlatego, że „się chce” chociaż nie spełnia się wymogów; przypominam, iż nie dotyczy to wykładów, pod warunkiem, że nie chce się następnie uzyskać zaliczenia albo zdać egzaminu bez brakujących wiadomości;

- żądania udostępniania konspektów i notatek z wykładów – przypominamy, iż notatki każdy dla siebie robi SAM; po to natomiast założyliśmy tutaj archiwum tekstów by ułatwić Państwu pracę w przypadku lektury trudniej dostępnej lub uzupełniającej;

- przesyłanie prac zaliczeniowych lub rozdziałów prac magisterskich pocztą elektroniczną (poza sytuacjami uzgodnionymi z prowadzącymi zajęcia) oraz oddawanie ich w formie nie respektującej standardu prac pisemnych;

- „personel pozamiata”, czyli – niestety, coraz bardziej powszechne – zostawianie po sobie śmieci i nie wsuniętych na miejsce krzeseł w salach gdzie odbywają się zajęcia, śmiecenie na korytarzach, „petowanie” na schodach, nie sprzątanie po sobie rozlanych płynów – np. kawy (!);

- żądania skracania listy lektur, spektakularne okazywanie zdziwienia, że należy je czytać;

- wkraczanie na wykład lub inne zajęcia po ich rozpoczęciu bo ma się akurat „pilną sprawę” do kolegi lub wykładowcy;

- „personel się dostosuje” – próby przekonywania prowadzących zajęcia żeby dla nas złamali zasady, najczęściej dotyczy to zaliczania po wyznaczonych terminach (przypadek ten nie obejmuje – rzecz jasna – standardowych wyjątków, typu choroby i wypadki losowe);

- odmiana poprzedniego – tłumaczenie prowadzącym, iż mają nas akurat traktować inaczej, bo MAMY WAŻNIEJSZE SPRAWY NIŻ STUDIA (np. pracę, wyjazd zagraniczny, inny egzamin, inne studia)

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytet Warszawski Nowy Świat 69 00-927 Warszawa